Rozwód stanowi dramatyczną decyzję życiową małżonków, która prowadzi do praktycznie definitywnego rozpadu małżeństwa i rodziny. Wskutek rozwodu cierpią nie tylko małżonkowie, lecz również – a może przede wszystkim – wspólne małoletnie dzieci. Dlatego ustawodawca ustanawiając przepisy prawne, określające kiedy rozwód może zostać orzeczony, zdecydował się wprowadzić rozwiązania, które chroniłyby instytucję małżeństwa, a w szczególności rodzinę tworzoną poprzez zawarcie związku małżeńskiego.
Sąd może orzec rozwód wówczas, gdy między małżonkami nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia małżeńskiego (art. 56 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego). Pod pojęciem zupełnego rozkładu pożycia małżeńskiego rozumieć należy sytuację, gdy wszystkie więzy łączące małżonków (duchowe, fizyczne i gospodarcze) uległy zerwaniu. Rozkład pożycia ma natomiast charakter trwały, gdy doświadczenie życiowe uzasadnia – na tle okoliczności konkretnej sprawy – wniosek, iż powrót małżonków do pożycia nie nastąpi (wyrok SN z dnia 8.12.1998 r., sygn. akt: I CKN 817/97).
Oprócz wskazanych wyżej pozytywnych przesłanek orzeczenia rozwodu istnieją jeszcze tzw. przesłanki negatywne. Otóż w niektórych przypadkach, mimo istnienia zupełnego i trwałego rozkładu pożycia małżeńskiego, rozwód jest niedopuszczalny. Jest tak w następujących sytuacjach:
- wskutek rozwodu mogłoby ucierpieć dobro wspólnych małoletnich dzieci małżonków,
- orzeczenie rozwodu byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego,
- rozwodu żąda małżonek wyłącznie winny rozkładu pożycia, chyba że drugi małżonek wyrazi zgodę na rozwód albo że odmowa jego zgody na rozwód jest w danych okolicznościach sprzeczna z zasadami współżycia społecznego.
Pewne wątpliwości wzbudzać może pierwsza z wymienionych wyżej przesłanek negatywnych orzeczenia rozwodu. Można bowiem postawić pytanie, czy istnieje taka możliwość, aby wskutek rozwodu nie ucierpiało dobro wspólnych małoletnich dzieci małżonków. Mimo bowiem tego, iż współczesne poglądy na temat rodziny ulegają procesowi bezlitosnej liberalizacji, które to zjawisko osobiście oceniam jako bardzo niepokojące, to jednak chyba w dalszym ciągu nikt przy zdrowych zmysłach nie zaryzykuje twierdzenia, że rozbicie rodziny jest zgodne z dobrem małoletniego dziecka. Zauważyć jednak należy w kontekście przedstawionych wyżej przesłanek pozytywnych, że rozwód stanowi de facto prawne usankcjonowanie istniejącego już stanu faktycznego. Rozwód jest bowiem orzekany jako konsekwencja zupełnego i trwałego rozkładu pożycia małżeńskiego. Wskutek orzeczenia rozwodu sąd nie rozbija małżeństwa, a jedynie sankcjonuje prawnie fakt jego rozbicia, który zaistniał już znacznie wcześniej. W kontekście dobra małoletnich dzieci należy więc zauważyć, że ich dobro zostało naruszone wskutek faktycznego rozkładu pożycia małżeńskiego pomiędzy rodzicami, a nie jako efekt wydania przez sąd wyroku orzekającego rozwód. Co więcej, czasami stan napięcia pomiędzy rodzicami, ciągłe konflikty, w które dzieci nierzadko są wciągane i bywają wręcz traktowane jako „karta przetargowa„, negatywnie wpływa na rozwój małoletnich dzieci. W takich sytuacjach bywa tak, że rozwód, który stanowi (aczkolwiek nie zawsze) koniec stanu wojny pomiędzy rodzicami, może być dla dziecka rozwiązaniem korzystnym.
W związku z powyższym postawić należy pytanie, kiedy orzeczenie rozwodu może być uznane za sprzeczne z dobrem wspólnych małoletnich dzieci. Na to pytanie próbował odpowiedzieć Sąd Najwyższy w Uchwale Pełnego Składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 18.03.1968 r. (sygn. akt: III CZP 70/66). Sąd Najwyższy stwierdził, że rozwód jest niedopuszczalny jeżeli spowoduje osłabienie więzi z dziećmi tego z małżonków, przy którym dzieci nie pozostaną, w stopniu mogącym ujemnie wpłynąć na wykonywanie jego obowiązków rodzicielskich. Wśród okoliczności z tego punktu widzenia istotnych, na plan pierwszy – zdaniem Sądu Najwyższego – wysuwa się ponowny związek małżeński jednego lub obojga małżonków, którego zawarcie stanowi często istotny motyw ubiegania się o rozwód. Dalej Sąd Najwyższy stwierdza, że uszczerbku dla małoletnich dzieci można się dopatrzyć w orzeczeniu rozwodu, gdy istniejący stan faktyczny nie pozwala na rozstrzygnięcie o sytuacji dzieci w sposób zapewniający zaspokojenie ich potrzeb materialnych i moralnych co najmniej w takim zakresie, w jakim potrzeby te zaspokajane są obecnie. Nadto, za wnioskiem, że dobro dzieci ucierpi wskutek rozwodu, może – zdaniem Sądu Najwyższego – przemawiać nieustępliwe stanowisko małżonków co do sposobu wykonywania w przyszłości władzy rodzicielskiej, a zwłaszcza domaganie się każdego z rodziców, by dzieci powierzono jemu z wyłączeniem wszelkiej ingerencji drugiego małżonka.
Jeżeli chodzi o drugą przesłankę negatywną rozwodu, tj. sprzeczność z zasadami współżycia społecznego, to wskazać należy, iż dotyczy to zwłaszcza takich sytuacji, kiedy jeden z małżonków znajduje się w bardzo trudnej sytuacji i potrzebuje szczególnej pomocy ze strony drugiego małżonka (np. nieuleczalna choroba).
Nie powinna wzbudzać większych wątpliwości trzecia przesłanka negatywna. Jeżeli bowiem jeden z małżonków wnosi pozew o rozwód, a drugi małżonek na rozwód nie wyraża zgody, sąd ma obowiązek ustalić – o ile stwierdzi fakt zupełnego i trwałego rozkładu pożycia małżeńskiego – który z małżonków ponosi winę za zaistniały rozkład pożycia. Jeżeli okaże się, że wyłączna wina tego stanu rzeczy leży po stronie małżonka żądającego rozwodu, wówczas orzeczenie rozwodu jest niedopuszczalne. Jedyny wyjątek stanowi sytuacja, kiedy odmowa zgody na rozwód jest w danych okolicznościach sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Przepis ten na pierwszy rzut oka może wydawać się niezrozumiały. Jeżeli bowiem jeden z małżonków swoim nagannym zachowaniem doprowadził do rozkładu pożycia małżeńskiego i następnie domaga się rozwodu, to na jakiej podstawie można formułować wobec drugiego małżonka zarzut, że odmawiając zgody na rozwód działa w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego? Czasami podaje się jako przykład sytuację, w której małżonek winny rozkładu pożycia małżeńskiego wszedł w faktyczny związek pozamałżeński (konkubinat), z którego pochodzą małoletnie dzieci. Przyjmuje się zatem, że jeżeli ze związku małżeńskiego, który miałby zostać rozwiązany, nie przyszły na świat dzieci bądź też są już one samodzielne, to w takim razie odmowa zgody na rozwód, która uniemożliwia zalegalizowanie nowego związku małżeńskiego, może być poczytana jako zachowanie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Z poglądem tym – co oczywiste – nie trzeba się zgadzać, jednakże trzeba mieć świadomość, że w razie odmowy zgody na rozwód w takiej lub podobnej sytuacji sąd uzna odmowę za działanie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.
-
Skutki prawne rozwodu.
Rozwiązanie małżeństwa przez rozwód niesie za sobą wiele konsekwencji prawny. Poniżej przedstawiam – w moim przekonaniu – najważniejsze z nich.
Po pierwsze, w momencie uprawomocnienia się wyroku rozwodowego ustaje dotychczasowy ustrój wspólności ustawowej. Dotyczy to oczywiście tylko tych sytuacji, w których przez rozwodem małżonkowie nie zawarli umowy o ustanowienie rozdzielności majątkowej, nie doszło do ustanowienia rozdzielności przez sąd, jak również nie była orzeczona separacja. W każdym z tych przypadków rozdzielność majątkowa powstaje jeszcze przed rozwodem i uprawomocnienie się wyroku rozwodowego niczego w tej kwestii nie zmienia. Ustanie wspólności ustawowej otwiera drogę do dokonania podziału majątku wspólnego. Można to zrobić w drodze umowy lub w postępowaniu sądowym. Jak wynika z art. 58 § 3 k.r.o., na wniosek jednego z małżonków sąd może w wyroku orzekającym rozwód dokonać podziału majątku wspólnego, jeżeli przeprowadzenie tego podziału nie spowoduje nadmiernej zwłoki w postępowaniu. W praktyce kwestia podziału majątku wspólnego jest dosyć skomplikowana i może powodować istotne przedłużenie postępowania, w związku z czym zazwyczaj sąd rozpoznający sprawę rozwodową nie uwzględnia wniosku o jednoczesny podział majątku wspólnego.
Jeżeli rozwodzący się małżonkowie posiadają wspólne małoletnie dzieci, zachodzi konieczność rozstrzygnięcia kwestii władzy rodzicielskiej, alimentów oraz ustalenia kontaktów. Sąd uwzględnia pisemne porozumienie małżonków o sposobie wykonywania władzy rodzicielskiej i utrzymywaniu kontaktów z dzieckiem po rozwodzie, jeżeli jest ono zgodne z dobrem dziecka. Rodzeństwo powinno wychowywać się wspólnie, chyba że dobro dziecka wymaga innego rozstrzygnięcia. W braku takiego porozumienia sąd, uwzględniając prawo dziecka do wychowania przez oboje rodziców, rozstrzyga o sposobie wspólnego wykonywania władzy rodzicielskiej i utrzymywaniu kontaktów z dzieckiem po rozwodzie. Sąd może powierzyć wykonywanie władzy rodzicielskiej jednemu z rodziców, ograniczając władzę rodzicielską drugiego do określonych obowiązków i uprawnień w stosunku do osoby dziecka, jeżeli dobro dziecka za tym przemawia. Na zgodny wniosek stron sąd nie orzeka o utrzymywaniu kontaktów z dzieckiem.
Jeżeli małżonkowie zajmują wspólne mieszkanie, sąd w wyroku rozwodowym orzeka także o sposobie korzystania z tego mieszkania przez czas wspólnego w nim zamieszkiwania rozwiedzionych małżonków. W wypadkach wyjątkowych, gdy jeden z małżonków swym rażąco nagannym postępowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie, sąd może nakazać jego eksmisję na żądanie drugiego małżonka. Na zgodny wniosek stron sąd może w wyroku orzekającym rozwód orzec również o podziale wspólnego mieszkania albo o przyznaniu mieszkania jednemu z małżonków, jeżeli drugi małżonek wyraża zgodę na jego opuszczenie bez dostarczenia lokalu zamiennego i pomieszczenia zastępczego, o ile podział bądź jego przyznanie jednemu z małżonków są możliwe.
Należy również wskazać, iż w ciągu trzech miesięcy od chwili uprawomocnienia się orzeczenia rozwodu małżonek rozwiedziony, który wskutek zawarcia małżeństwa zmienił swoje dotychczasowe nazwisko, może przez oświadczenie złożone przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego powrócić do nazwiska, które nosił przed zawarciem małżeństwa.
autor: Adwokat Marek Skrzyszowski
edytor: Adwokat Łukasz Krupski
sporządzono 01.12.2011 r., edytowano 14.02.2021 r.